wtorek, 25 maja 2010

Wtorek

Niewatpliwa zaleta drugiej ciazy jest to, ze praktycznie wszystko sie ma dla mlodszego dziecka. Zamiast latac po sklepach, to latam miedzy pralka, suszarka i zelazkiem. Oczywiscie ni eodmowilam sobie przyjemnosci zakupienia paru nowych bodziakow i pajacow. No bo jak?

Alex w Hamburgu, do czwartku. Zadzwonilam do niego przed chwila, a on mnie prosi zebym nie dzwonila przez nastepne 2 dni. Bo jak widzi moj numer to pierwsze co mu przychodzi do glowy to, ze to juz;) W sumie sytuacja patowa. Bo tesc-ma przyjechac jak sie zacznie akcja- poszedl na 4 dni do szpitala, moja mama tez uziemiona, tato ma badania. Ktos na ochotnika pojdzie ze mna na porodowke? Plus osoba do opieki nad Aaronem;)


Wybieramy ciagle imie. Wyglada to tak, ze kazde z nas zrobilo liste 20 imion, codziennie wykreslam imie z listy Aleksa, on z mojej. Pare imion sie powtarza, no zobaczymy

Weekend






Mala

1 komentarz:

  1. ale ten czas leci!! strasznie jestem ciekawa jakie imię wybierzecie!

    OdpowiedzUsuń