Czuje się jak dojrzały owoc taki banan z małymi brazowymi plamkami. Albo gruszka klaps, taka, ze jak się wgryzie to sok splywa po brodzie.
W sumie wszystko gotowe, mały na ostatnim USG ważył 3400, pfff. I czekamy. Może w środę się urodzi? Ładny prezent mialabym dla Aleksa...
Wczoraj zrobiliśmy mały piknik, w końcu. Spóźniony, bo miał być na dzień dziecka, ale padało. Oczywiście Aaron zaliczył pierwsza kąpiel na odkrytym basenie.
Byłam tez na sex&the city, troche niewygodnie się siedzialo. Ale film ok, usmialam sie jak norka.
Lubię te porę roku, czeresnie, truskawki. Szkoda, ze młode ziemniaki są jeszcze z Egiptu albo z Cypru.
Mała