Jeszcze we wtorek odprowadzilam Aarona do przedszkola. Ale juz wieczorem, nie bylam w stanie zrobic kroku, wstac z sofy, przekrecic sie na bok. Wczoraj wizyta u poloznej, badanie, ktg-maly naciska na spojenie. Moze se tak naciskac do porodu, czyli jeszcze z 11 dni. Potrzebne sa skurcze, zeby sie przesunal nizej. A u mnie nie ma skurczy, tzn cos tam pobolewa, ale nie tak jak powinno.
Dostalam od poloznej olej rycynowy i po weekendzie bede robila koktajl na skurcze. A w piatek ide ze znajomymi do knajpy. Na skurczybyki moge czekac tez pijac koktajl o nazwie blue baby.
ja juz chce urodzic!!
Mala
środa, 9 czerwca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mówią że seks albo burze albo sprzątanie albo pochodzenie po schodach... ;-)
OdpowiedzUsuńAga, wszystko oprocz burzy uprawiam, i co? guzik;))
OdpowiedzUsuńRachel w Przyjaciołach jeszcze żarła pizze na ostro :D
OdpowiedzUsuńto ja jak zawsze
na moje to już urodziłaś :)))
OdpowiedzUsuńi jak tam?:D
OdpowiedzUsuńDaj mi znać, czy załatwiłaś, co miałaś załatwić zanim urodzisz, co? :P
OdpowiedzUsuń